Primator Double

Alkohol: 10,5%  
Ekstrakt: 24%

Styl: Baltic Porter

ocena: 4/10
browar: Pivovar Náchod

Piwo zakupione z ciekawości. Opisane zostało w książce "1001 piw, których warto spróbować", pod redakcją Adriana Tierney-Jonesa. Do tej pory traktowałem tą książkę jako ciekawostkę i trochę jak przewodnik, co ciekawego z zagranicy można spróbować. Po Primatorze mój entuzjazm nieco opadł... Choć w szkle wyglądało zachęcająco - ciemnobrązowe, z bardzo ładną, puszystą, beżową pianą! Aromat też nie zniechęcał w żaden sposób. Czekolada, palone słody, trochę kawy. Dopiero po pierwszym łyku uświadomiłem sobie, że nie będzie dobrze. Alkohol zabił tu wszystko, na co liczyłem kupując porter. Choć jest go rzeczywiście sporo, w żadnym wypadku nie powinien stanowić głównej nuty smakowej piwa. Owszem, czekolada również się pojawiła, ale nie była w stanie jakoś znacząco się przebić... Jakby tego było mało, kara przyszła jeszcze następnego dnia! Nigdy jeszcze tak mnie głowa nie bolała po jednym piwie ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz