Hades

Alkohol: 11,1%  
Ekstrakt: 25,2%

Styl: Imperial Stout
IBU: 66,6

ocena: 8/10

Kiedy kupowałem Hadesa, dowiedziałem się, że przydałoby mu się poleżeć, bo jest jeszcze nie do końca ułożony. Posłuchałem i otworzyłem niemal pół roku po dacie przydatności. I nie żałowałem, że czekałem tak długo. Ciemnobrunatne, oleiste, niemal gęste piwo pokrywała zwarta, beżowa piana, która idealnie oklejała szkło. W aromacie pięknie - suszone śliwki, czekolada, ciemne owoce, nieco kawy. W miarę ogrzewania zapachy te wręcz same wchodziły do nosa. Nie gorzej było w smaku. Ogrzewającą moc alkoholu podkreślały wspomniane owoce. Czekolada, rodzynki. Naprawdę bogato. Goryczka średnia. Wyczułem też lekki metal, ale była to chyba jedyna wada, jaka mi się rzuciła... Bardzo udane piwo, ale z tego, co głosiły masy, nie należało go pić od razu po zakupie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz