Zlaty Bazant Tmave

Alkohol: 3,8%  
Ekstrakt: 10%

Styl: Dunkel

ocena: 6/10

Z powodu braku innych, sensownych propozycji w barze, postanowiłem sięgnąć po Bażanta. Jako, że jego jasna wersja to chyba trochę już klasyka dobrego piwa od naszych południowych sąsiadów. A przynajmniej za dobre można było je uznać lata temu, gdy w Polsce brakowało przyzwoitych, ogólnodostępnych trunków... Teraz jasna odmiana Bażanta nie robi na mnie żadnego wrażenia. Wracając do ciemnego - skusiłem się, bo nic do stracenia nie miałem. Parametry wróżyły lekkie i pijalne piwo. W szkle rzeczywiście na lekkie wyglądało - choć czarne, coś było przez nie widać, gdy spojrzałem pod światło. W aromacie palone słody i trochę kakao. Smak odzwierciedlał to, co poczułem wcześniej, ale jeden szczegół - metaliczność, popsuła mi odbiór. Ale i tak nie na tyle, żeby zaliczyć to piwo do całkiem udanych i pijalnych. No i przede wszystkim - sesyjnych!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz