Meantime Yakima Red

Alkohol: 4,1%  
Ekstrakt: b.d.

Styl: Amber Ale

ocena: 8/10
browar: Meantime

Tym razem pierwsze spotkanie z londyńskim Meantime. Ten browar zwrócił moją uwagę już wcześniej - pewnie za sprawą designu. Ich butelkowane piwa wyglądają naprawdę bardzo elegancko. Świetny kształt idealnie komponuje się z etykietą! I choć styl trochę mało przeze mnie lubiany i doceniany, wybór padł właśnie na niego. I nie żałuję. Bardzo ładny, czerwonawy kolor z niewielką, ale ładnie oblepiającą szkło, pianą. Dobry początek! Aromat głównie słodowy, lekko słodkawy - miodowy. Też jest nieźle. Dopiero smak uświadomił mi, że nawet w takim niepozornym (jak mi się zdawało) stylu, kryć się mogą ciekawe niespodzianki! Niskie wysycenie sprawiło, że piwo stało się bardzo pijalne, a niska zawartość alkoholu sprawiła, że ten zniknął zupełnie ze smaku i mogłem cieszyć się głębią smaku. Zaczęła do mnie docierać idealnie skomponowana wytrawność, która zakryła słodycz, wyczutą wcześniej słodycz - niby trochę karmelu, ale bez słodkiego posmaku. Ciężko to opisać - trzeba spróbować... Goryczka naprawdę delikatna z przyjemnym odczuciem w ustach. Piwo zdawało się był bardzo gładkie i smukłe. Bardzo ciekawe doznanie - przyjemne, zrównoważone i delikatne piwo!




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz