Mo Betta Bretta

Alkohol: 6,3%  
Ekstrakt: b.d.

Styl: Sour / Wild Ale

ocena: 7/10

Pierwsze (poza Orvalem) moje piwo robione na dzikich drożdżach (Brettanomyces). Bardzo byłem ciekaw jak smakuje piwo fermentacji spontanicznej. Spodziewałem się czegoś na kształt lambiców, ale to zupełnie inna bajka. Kolor słomkowy, lekka mętność, ze średnią pianą. Prezentowało się bardzo zacnie. Kwaskowość w zapachu, której nie wyczułem później w smaku. Pachniało też nieco owocami. Piwo miało małe wysycenie, ale gdy zabełtałem piwem, żeby uwolnić aromaty, czułem, że gaz podnosi mi dłoń... Smak ciekawy, trudno wychwycić wszystkie nuty. Nieco owoców, ogólnie słodkawe, ale jednocześnie wyczuwalna winna wytrawność. Bardzo niska goryczka. Alkoholu nie czuć prawie w ogóle. Warto spróbować takiego piwa, bardzo dobre, ale na pewno nie zachwycające.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz