Przewrót Mleczny

Alkohol: 6,3%  
Ekstrakt: 16%

Styl: Sweet Stout

ocena: 6/10

Ze współpracy dwóch czy nawet większej ilości browarów wynika często ciekawe piwo. Zeszłoroczny urodzinowy projekt Pinty i AleBrowaru - B-Day: Lądowanie w Bawarii niezbyt przypadł mi do gustu, ale to chyba ze względu na styl... Czy B-Day w wersji 2.0 bardziej mnie ucieszy? Takie pytanie zadałem sobie przed otwarciem butelki. Jako, że styl tym razem mi odpowiadał, miałem nadzieję na udaną degustację. Walory wizualne nie dawały powodów do narzekań. Ciemne, nieprzejrzyste, z niewielką, ale ładną pianą prezentowało się niezwykle atrakcyjnie. Leżakowanie ze 100 kg prażonego ziarna ekwadorskiego kakaowca wyczuć da się od razu i jest to przyjemne doznanie. Dodatkowo w aromacie wyczułem palone słody. Co do smaku, to już zupełnie inna historia. Choć kakaowiec daje cały czas przyjemnie o sobie znać, to nuty palone były dla mnie i jak na sweet stouta zdecydowanie zbyt intensywne... A kolejny magiczny dodatek - laktoza podbijający ekstrakt i czyniący piwo gęstszym, uczynił również piwo zbyt słodkim. Fakt ten w połączeniu z palonością sprawiły, że ciężko mi było dobrnąć do ostatniego łyka. Jestem pewien, że trunek ten znajdzie swoich zwolenników, ale mi nie przypadł do gustu. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz