Lady Blanche

Alkohol: 4,7%  
Ekstrakt: 12%

Styl: Witbier
IBU: 15

ocena: 8/10

"Gdyby nie staranne wychowanie i maniery godne prawdziwej damy, powiedziałabym to dobitniej. Skąd u licha cytrusowe nuty w tradycyjnym belgijskim piwie?! Prędzej mi broda wyrośnie niż skosztuję tego pszenicznego wynalazku!". Ja na swoją brodę nie czekałem! Cieszy mnie bardzo fakt uwarzenia drugiej warki Lady Blanche. Pierwsza powstała kiedy jeszcze mój kontakt z ambitniejszymi piwami ograniczał się do Perły Niepasteryzowanej;) Pogoda akurat sprzyjała, więc Witbier z AleBrowaru zdawał się być bardzo dobrym pomysłem. Ładny, mętny, żółty kolor i niewielka piana to moje obserwacje. W zapachu bardzo przyjemnie objawiły się cytrusy i przyprawy. Po spróbowaniu nie zostałem rzucony na kolana, ale nie oczekiwałem takiego efektu! Oczekiwałem orzeźwienia i, patrząc na ekstrakt, dużej pijalności. I to właśnie Lady Blanche spełniła w stu procentach! Piwo jest lekkie, nawet bardzo, czuć cytrusy i delikatną kolendrę. Uważam, że świetnie udało się AleBrowarowi zrobić piwo, które przy wspomnianych wcześniej walorach nie jest wodniste. To, moim zdaniem, bardzo istotne i w dużej mierze przyczyniło się do wysokiej oceny! 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz